Strona główna Aktualności Nie podobał mi się prezent świąteczny – straciłem pracę

Nie podobał mi się prezent świąteczny - straciłem pracę

Po tym, jak w ciągu dwóch lat pracownikowi 29 razy przedłużono umowę, nie pozwolono mu już pracować w firmie. Jako powód podano stworzenie złej atmosfery pracy poprzez wypytywanie innych pracowników o ich wynagrodzenia i okazywanie niezadowolenia z prezentu świątecznego, jaki firma im wręczyła.

Magazyn z paletami kartonów
Zdjęcie ilustracyjne
Posłuchaj sprawy
0:00

0:00

Kiedy pracownik nagle stracił pracę, zapytał firmę, dlaczego nie może już przedłużyć umowy. Powodem była rozmowa z kolegami na temat wynagrodzenia i niezadowolenie z butelki na wodę z logo firmy, którą otrzymał w prezencie świątecznym od firmy.

Z pomocą adwokatki Jeannette Kvamme, członek wniósł pozew przeciwko magazynowi, w którym pracował przez prawie dwa lata. Kvamme argumentowała, że ​​członek został zatrudniony nielegalnie i w związku z tym należy mu się odszkodowanie.

– Przepisy dotyczące zatrudnienia tymczasowego jasno stanowią, że jeśli wykonuje się te same zadania, co pracownicy zatrudnieni na stałe, to nie jest to praca o charakterze tymczasowym. Tak właśnie postąpił nasz członek i dlatego uznaliśmy, że został zatrudniony nielegalnie – mówi Kvamme.

Kobieta na sali sądowej przed narodowym lwem
Radczyni prawniczka Jeannette Kvamme przybyła do sądu, aby udzielić członkowi pomocy.

– Ponadto uważaliśmy, że członka nie można uznać za pracownika tymczasowego. Pokrywał on stałe i stabilne zapotrzebowanie na siłę roboczą związane ze zwolnieniami lekarskimi i wahaniami obciążenia pracą. Firma ta pokrywała około 24% swojego zapotrzebowania na siłę roboczą pracownikami najemnymi. Jesteśmy przekonani, że tak dużego i stałego zapotrzebowania na siłę roboczą nie da się pokryć pracownikami tymczasowymi i że w związku z tym powinien on zostać zatrudniony na stałe – wyjaśnia.

Nielegalnie zatrudniony

Trzy tygodnie po rozprawie zapadł wyrok. Sąd przyznał rację pracownikowi, twierdząc, że został zatrudniony nielegalnie. Sąd stwierdził, że firma nie udowodniła, kogo pracownik zastępował przez cały ten okres. Ponadto sąd stwierdził, że podstawowe zatrudnienie w firmie było zbyt niskie, co oznaczało, że wykorzystanie siły roboczej było zdecydowanie zbyt wysokie. Firma opierała swoje planowanie zatrudnienia na prognozach i planowanych zwolnieniach lekarskich, a nie na rzeczywistych liczbach zwolnień lekarskich.

– W tym przypadku sąd jednoznacznie stwierdził, że firma dopuściła się nielegalnego zatrudniania i cieszymy się, że nasz poseł odniósł w tej sprawie sukces – mówi Kvamme.

Sąd orzekł również, że pracownik wykonywał w magazynie wyłącznie zwykłe zadania, co oznacza, że ​​nie zaspokajał on potrzeb wykraczających poza normalną działalność. Firma nie zdołała udowodnić, że jej codzienne życie było nieprzewidywalne i charakteryzowało się zmiennym napływem zamówień, co mogłoby uzasadniać korzystanie z siły roboczej do wykonywania zwykłych zadań w firmie.

– Ten wyrok jest ważny, ponieważ pokazuje, że przepisy dotyczące zatrudnienia tymczasowego działają w praktyce i że firmy nie mają możliwości swobodnego korzystania z zatrudnienia tymczasowego. Jako pracownik tymczasowy masz znacznie mniej praw niż pracownik zatrudniony na stałe i właśnie dlatego tak ważne jest podjęcie walki, gdy podejrzewasz, że zostałeś zatrudniony bez podstaw prawnych – podkreśla Kvamme.