Twój koszyk jest pusty.
„Należy wprowadzić nowe wymagania dotyczące klatki bezpieczeństwa lub strefy zgniotu wokół fotela kierowcy, podobne do tych obowiązujących w samochodach osobowych”. Opowiadał się za tym dyrektor techniczny Jan-Helge Sandvåg z Tide podczas głównej konferencji YTF poświęconej bezpieczeństwu, która odbyła się w listopadzie w Bodø.

Jan-Helge Sandvåg był jednym z prelegentów w części technicznej konferencji poświęconej bezpieczeństwu. Za punkt wyjścia przyjął fakt, że Tide, wraz z YTF, Fellesforbundet i NHO Transport, uczestniczyło w dwóch spotkaniach z byłym ministrem transportu Hareide na temat bezpieczeństwa kierowców. W spotkaniach uczestniczył również Norweski Zarząd Dróg Publicznych, które określił jako udane i konstruktywne. Oczekuje teraz, że nowy minister będzie monitorował postępy i nawiązywał dialog z producentami autobusów we wszystkich procesach zakupowych.
Dyrektor Tide podkreślił, że największym wyzwaniem jest brak odrębnej normy regulującej bezpieczeństwo w miejscu pracy kierowców autobusów. W przeciwieństwie do samochodów ciężarowych i osobowych, które korzystają z ustalonych przepisów regulujących bezpieczeństwo w razie kolizji.
W związku z brakiem lepszych wymagań dotyczących ochrony kierowców autobusów, branża przejęła elementy ochronne z przepisów dotyczących samochodów ciężarowych. Należą do nich norma ECE R93, która zasadniczo dotyczy wzmocnienia dolnej części przodu, mającego na celu ochronę samochodów osobowych przed wjechaniem pod ciężarówkę; oraz norma ECE R29-A, która wzmacnia środkową część przodu i ma wpływ na zderzenie czołowo-czołowe, ale prawdopodobnie będzie miała ograniczony wpływ na zderzenie boczne.
Sandvåg zaapelował zatem o wprowadzenie nowego, wspólnego i ulepszonego standardu dla wszystkich nowych autobusów w Norwegii. Standard ten musi uwzględniać zarówno zderzenia czołowe, jak i boczne we wszystkich typach autobusów. Konieczne jest opracowanie oddzielnego rozporządzenia ECE, które spełni nowe wymagania dotyczące klatki bezpieczeństwa lub strefy zgniotu wokół fotela kierowcy, podobne do wymagań dla samochodów osobowych.
Taki standard zapewni bezpieczeństwo w miejscu pracy dużej i ważnej grupy zawodowej – na równi z kierowcami samochodów osobowych i ciężarowych. W tym przypadku konieczne jest ustalenie wymogów bezpieczeństwa, które zostaną odpowiednio sprawdzone i zatwierdzone w testach zderzeniowych – podkreśla dyrektor techniczny Tide.
Apeluje o postęp w pracach europejskich i międzynarodowych. Kilka poważnych wypadków w krótkim czasie zwiększyło potrzebę zintensyfikowania wysiłków norweskich władz transportowych i przyspieszenia działań w zakresie wywierania presji na odpowiednie organy międzynarodowe, aby priorytetowo traktować kwestię bezpieczeństwa kierowców i ją ujednolicić.
Wprowadzenie bardziej rygorystycznych wymogów międzynarodowych umożliwi wspólne, szersze działania międzynarodowe na rzecz zwiększenia ochrony przed kolizjami wszystkich kierowców autobusów, a także przyczyni się do postępu prac nad zwiększeniem bezpieczeństwa wśród wszystkich producentów autobusów.
Sandvåg uważa, że działania podejmowane przez samorządy powiatowe i gminne w oderwaniu od siebie oznaczają poprawę bezpieczeństwa kierowców. Jednocześnie uważa, że odpowiedzialność za podejmowanie decyzji i zlecanie działań w zakresie bezpieczeństwa kierowców nie powinna spoczywać na poszczególnych podmiotach zamawiających, lecz powinna być zarządzana z wyższego szczebla: norweskiego, nordyckiego lub międzynarodowego.
Żałuje, że nie może przedstawić szybkiego rozwiązania, ale mówi, że Tide pyta dostawców autobusów, co mogą zaoferować w zakresie bezpieczeństwa w razie kolizji. Jeśli będą w stanie wyposażyć autobusy w homologację ECE R29-A, zostanie to wybrane niezależnie od tego, czy będzie to wymagane. Uważa, że taki wymóg można włączyć do krajowych przepisów dotyczących licencjonowanego transportu – zadanie, które nowy minister transportu podjął w styczniu (patrz strony 8-9) . Wymóg ten może zostać włączony do wspólnego nordyckiego standardu za pośrednictwem Bus Nordic, dopóki nie powstanie międzynarodowy standard dla kierowców autobusów.
– Nie rozumiem, żeby ktokolwiek miał odmienne zdanie co do celów. Jeśli będziemy podążać w tym samym kierunku, odniesiemy sukces – podsumował dyrektor techniczny Tide, Jan-Helge Sandvåg, w swoim wystąpieniu w Bodø.